Wiadomości

Rozbił na słupie kradziony samochód z łupem w bagażniku

Data publikacji 06.09.2019

Sosnowieccy policjanci zatrzymali mężczyznę, którego świadek ujął w chwilę po tym, jak spowodował kolizję. Okazało się, że w samochodzie, który utknął przy oświetleniowym słupie, kradzione było wszystko: sam pojazd, tablice rejestracyjne, które były na nim założone oraz elektronarzędzia znalezione w jego przestrzeni ładunkowej. Sprawcą okazał się mężczyzna wielokrotnie karany za różnego rodzaju przestępstwa.

Policjanci otrzymali zgłoszenie o ujęciu przez świadka sprawcy kolizji, który wjechał dostawczym fordem w słup oświetleniowy i chciał uciec z miejsca zdarzenia. Na miejscu mundurowi przejęli schwytanego 38-latka. Był on trzeźwy. W toku dalszych czynności wyszedł na jaw powód próby jego ucieczki. Okazało się, że spowodował on jeszcze dwie inne kolizje, z których miejsc również zbiegł. Policjanci ustalili także, że uszkodzony ford został dzień wcześniej skradziony w dzielnicy Zagórze, a na pojeździe zamontowane zostały tablice rejestracyjne, które również zostały skradzione i pochodzą z innego pojazdu. Ponadto podczas oględzin przestrzeni ładunkowej forda policjanci znaleźli różnego rodzaju elektronarzędzia, które prawdopodobnie również pochodzą z kradzieży. 38-latek został zatrzymany. Jak się okazało, w przeszłości był on wielokrotnie karany za różnego rodzaju przestępstwa, a za część z nich już wówczas odpowiadał jako recydywista. W toku dalszych czynności policjanci ustali, że mężczyzna pod koniec sierpnia dokonał również kradzieży Toyoty Yaris, która zniknęła z ul. Ostrogórskiej. Za popełnione przestępstwa sprawca może trafić do więzienia nawet na 10 lat. Prokurator objął go policyjnym dozorem.